Piwnica Pod Baranami w historii i w piosence
Tak jak kabaret Zielony Balonik był wizytówką przedwojennego Krakowa, tak Piwnica pod Baranami jest symbolem jego czasów po wojnie. Od roku 1956 zmienia się ona wraz z historią współczesnej Polski i jej obyczajowości. Skrzynecki, Demarczyk, Zachwatowicz, Szałapak, Preisner, Turnau, Wójcicki – oni i wiele innych ważnych dla świata kultury artystów „zaklinało, czarowało” podczas swoich piwnicznych spektakli.

Piwnica pod Baranami w Krakowie (źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Pod_Baranami.JPG)
„Ważne dwa słowa”
Sama kamienica, gdzie odbywają się spektakle, też ma swoją historię. Sięga ona XIII wieku, ale w formę podobnej do dzisiejszej, czyli rezydencji pałacowej, nabrała dopiero trzy wieki później. Wtedy powstała z połączenia dwóch gotyckich kamienic. Dlatego też najwięcej znajdziemy w budynku elementów gotyckich i renesansowych z domieszką późniejszych przekształceń. Bo też i pałac wielokrotnie zmieniał swoich właścicieli, wśród których byli m.in. Stefan Batory i wielkie rody: Ostrogskich, Lubomirskich, Radziwiłłów, Wielopolskich, aż po obecnych Potockich z linii krzeszowickiej. To oni na przełomie XIX i XX w. z Pałacu pod Baranami uczynili centrum życia kulturalnego Krakowa. I ten stan, z wyjątkiem przerwy na czas wojen, trwa do dziś.
„Znów wędrujemy”
Pałac pod Baranami znajduje się przy Rynku Głównym, pod numerem 27, na rogu ul. św. Anny. Nie można tu nie trafić, bowiem nad wejściem witają nas płaskorzeźby baranów. Kiedyś były to wizerunki dwóch zwierząt złączonych wspólną głową, ale począwszy od XIX wieku – godło tworzyły już trzy rogate baranie głowy. Mówi się, że kilka wieków temu w okolicach pałacu trzymano na sprzedaż barany. Stąd też nazwa pałacu.
Siedziba kabaretu to w zasadzie trzy połączone gotycko sklepione, kamienne piwnice, a także widownia i scena. To na niej już przeszło 55 lat w każdą sobotę rozgrywa się spektakl, za każdym razem inny, często improwizowany. Artyści kabaretu nie cierpią bowiem sztywnych reguł. To zawsze inteligentne przedstawienia wśród dymu i świec.
„Chwalmy Pana”
Do legendy przeszedł styl życia artystów kabaretu, nazywany przez niektórych hedonistycznym. Po całym Krakowie krążą na ten temat anegdoty. Zwykle wiążą się z osobą samego Piotra Skrzyneckiego, współzałożyciela Piwnicy pod Baranami. Ale czy może dziwić fakt, że sztuka przenikała życie, a życie sztukę, kiedy patrzy się na historię i legendę tego miejsca? Inspiracji szukać można w przeszłości. Przecież pięć wieków temu mieściła się tu znana gospoda z bogatymi zapasami węgierskiego wina. Było to też ulubione miejsce poetów i pisarzy, m.in. Węgra Bálinta Balassiego, Jana Kochanowskiego, Mikołaja Reja.
„Przychodzimy, odchodzimy”
Śmierć Piotra Skrzyneckiego zakończyła pewien etap Piwnicy pod Baranami. Niektórzy twierdzą, że wraz z nim odeszła cała magia tego kabaretu. Zresztą, sentyment zawsze wyzierał ze ścian Piwnicy. Muzyka zawsze była bliska estetyce tego kabaretu. Dlatego też każdego roku – i tak już od 16 lat – w lipcu rozbrzmiewa tu muzyka podczas znanego festiwalu jazzowego. Od 2001 roku jury konkursu honoruje wiodących muzyków tego nurtu „jazzowym barankiem”.
Obecnie Piwnica pod Baranami kontynuuje tradycje kabaretu literackiego. Wciąż odbywają się tu cieszące się ogromną popularnością sobotnie spektakle. Na plakatach można przeczytać, że w programie kabaretu Piwnica pod Baranami znajdują się „improwizacje, plotki polityczne i towarzyskie, nade wszystko zaś literatura – żart i wielka poezja”. Reklama nie kłamie - Piwnica pod Baranami to legenda, a Hotele Kraków, pozwalają na beztroskie korzystanie z jej oferty.








